poniedziałek, 2 maja 2016

Pieczona tarta z mascarpone i czarnymi malinami


Jest to tarta z najlepszą masą serową, jaką kiedykolwiek zrobiłam. Smakuje ona jak delikatny krem, chociaż jest zapieczona. Spód to tradycyjnie ciasteczka oreo oraz otręby pszenne. Użyłam tutaj czarnych malin, ale zwykła ich odmiana, czy jeżyny też sprawdzą się doskonale. Wierzch posypałam płatkami migdałów. Bardzo polecam tę wyśmienitą tartę na ten długi weekend :)


Pieczona tarta z mascarpone i czarnymi malinami

/forma o średnicy 24 cm/

spód:
180g ciastek oreo
4 łyżki otrębów pszennych
1 łyżka oleju kokosowego

masa:
250g mascarpone
180g jogurtu greckiego
2 jajka
1 łyżka miodu

wierzch:
2/3 szklanki czarnych malin/jeżyn/czerwonych malin
3 łyżki płatków migdałów

Ciastka zmielić z otrębami i olejem w mikserze na gładką masę. Wylepić nią formę na tartę. Wstawić do lodówki.
Mascarpone połączyć mikserem z jogurtem greckim, jajkami i miodem. Masę wylać na wcześniej przygotowany spód. Powkładać owoce, posypać płatkami migdałów. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 27 minut. Wyjąć, ostudzić i schłodzić przez min. 5 godzin w lodówce (najlepiej całą noc). Smacznego!

1 komentarz:

  1. Wygląda bosko!
    Bardzo elegancko z tymi czarnymi malinami :)

    OdpowiedzUsuń